Sport
Niedziela, 28 stycznia 2018 18:14

Koniec czarnej serii

743 dni czekali kibice Podhala na wygraną z Cracovią. U siebie jeszcze dłużej, bo od 25 października 2015 roku! Każda jednak seria, nawet ta czarna, ma swój koniec i miała go dziś na nowotarskim lodowisku!
Podhale było bardzo cierpliwe w pierwszych 20 minutach. Nie zraziło się tym, iż zaraz na początku dwukrotnie musiało w czwórkę odpierać ataki „Pasów”. Nowotarżanie grając w przewadze od razu wypracowali sobie dwie dogodne sytuacje do otwarcia wyniku. Najlepszą miał Gruszka, który nie trafił w krążek mając przed sobą pustą bramkę. W 17 min. tenże Gruszka jechał sam na sam z Radziszewskim, krążek odbił się od bramkarza gości, ale akcja była kontynuowana. Za moment „guma” znalazła się za plecami „Radzika”, a Biezais wpakował ją do pustej bramki. Krakowanie posiadali przewagę, atakowali bramkę Odrobnego, a górale nastawili się na destrukcję i kontrataki. W pierwszej tercji taktyka gospodarzy zdawała egzamin.

Po drugiej tercji gromkie brawa żegnały „Szarotki” udające się na przerwę. Taki gest nieczęsto jest spotykany w Nowym Targu. Kibice są tutaj wymagający. Górale tym razem zasłużyli na wielkie brawa. Rozegrali tercję po mistrzowsku. Na pewno pomogła im w tym szybko zdobyta bramka, bo już w 29 sekundzie. Wydawało się, że nic z tej akcji nie będzie. Wielkiewiczowi uciekł krążek, ale nie odpuścił. Wyłuskał go w gąszczu nóg krakowian i nie dał szans obrony Radziszewskiemu. Zrobił się mecz, bo mistrzowie Polski rzucili się do odrabiania strat, a miejscowi nie myśleli się poddawać. Akcja za akcję, strzał za strzał. Lepsi w tym elemencie okazali się Podhalanie. W 37 min. Ogorodnikow odegrał krążek zza bramki, a Biezais zmusił „Radzika” do wyjęcia go z siatki. 2 minuty później Różański wygrał bulik po lewej stronie Radziszewskiego, a Neupauer uderzył z pierwszego. Krążek wylądował pod poprzeczką. Cudowna bramka. Golkiper „Pasów” nawet nie zdołał zareagować.
Krakowianie w trzeciej tercji „próbowali” wrócić do gry, ale napotkali na perfekcyjnie grające w obronie „Szarotki”. Oczywiście – jak to w sporcie – przytrafiały się błędy, ale miał je kto naprawiać. Odrobny w bramce dla górali jest wartością dodaną. To jego piaty występ bez straconej bramki.

- Powiedzieliśmy sobie, że jest to ten mecz, który wygrywamy. Chcieliśmy udowodnić przed play off, że można z nimi wygrać - przekonuje Przemysław Odorbny. - Od dwóch spotkań zaczęliśmy grać szczelniej w defensywie. Trener „podkręcił” z taktykę. Odprawy są dłuższe i więcej jest w nich detali. To zaprocentowało w dwóch ostatnich meczach. Czy czuliśmy daleką podróż z Gdańska? W nogach nie, ale w „plecach, bo spanie na ziemi czy na fotelach nie jest wygodne. Trening zaplanowany na sobotnie popołudnie nie był łatwy. Taki jest sport. Podróże zdarzają się długie, ale – jak widać – ta podróż nie przeszkodziła nam w przygotowaniu do dzisiejszego meczu. Na razie nie zastanawiamy się nad play off, tylko myślimy o każdym następnym meczu.

- Podhale było lepsze, lepiej zagrało taktycznie – przyznaje Krystian Dziubiński. - Widać było walkę, zaangażowanie, większą determinacje i chęć wygrania. My też walczyliśmy ile mogliśmy, ale ten dzień nie był nasz. Porażkę musimy wziąć na klatę.

- Mecz z naszej strony dobry do pierwszej bramki. Podhale zdobyło drugą bramkę i uwierzyło w swoje możliwości, że można nas pokonać. Grało dobrze. W trzeciej tercji Nowy Targ pilnował wyniku, a było to możliwe gdyż świetnie bronił Odrobny. Grypa wyeliminowała Kalusa, kontuzje leczy Sykora, zbrakło też Słabonia i okazuje się, że zastępcy nie dorównują im poziomem gry – podsumował Rudolf Rohaczek.

- Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy – twierdzi Aleksandrs Belavskis. – Dużo szczęścia mieliśmy w pierwszej tercji. Wybroniliśmy na początku dwa osłabienia. Wtedy pomógł nam Odrobny. W drugiej odsłonie też szczęście było przy nas. Trzecia tercja gra taktyczna na dowiezienie wyniku. Chce podkreślić znakomitą grę wszystkich formacji i bramkarza.

TatrySki Podhale Nowy Targ – Cracovia 4:0 (1:0, 3:0, 0:0)

1:0 Biezais – Gruszka – Ogorodnikow (16:09)
2:0 Wielkiewicz (20:29)
3:0 Biezais – Ogorodnikow (36:39)
4:0 Neupauer – Różański (38:53)

Podhale: Odrobny; Jaśkiewicz (2) – Tomasik (2) , Sulka – Samarin, K. Kapica – Pichnarczik, Wsół – Mrugała; Kolusz (2) – Zapała (2) – Wielkiewicz, Gruszka – Ogorodnikow – Biezais (2), M. Michalski – Neupauer – Różański, P. Michalski (2) – Siuty – Svitac. Trener Aleksandrs Belavskis.

Cracovia: Radziszewski; Zib – Novajovsky (2), Rompkowski – Noworyta, Kruczek – Wajda, Dąbkowski – Dutka (2); Paczkowski (2) – DaCosta – Domogała, Urbanowicz – Bryniczka – Drzewiecki, Szinagl – Dziubiński – D. Kapica (2), Szurowski – Zygmunt – Sztwiertnia. Trener Rudfolf Rohaczek.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Joanna Maczugowska
PP Media Expert
Reklama
galeria zdjęć
komentarze
Reklama
Reklama
Intermed
Najczęściej czytane
    Reklama
    Gorczańskie Domki
    Reklama
    PP Allegro
    Pod naszym patronatem
    Partnerzy malopolskaonline.pl